Warunki do robienia zdjęć w czasie mojej wycieczki do Warszawy były fatalne - mgła + wszystko robione w pośpiechu. Wyjazd jednak udany, choć samo miasto do mnie nie przemówiło.
Pod sam koniec słońce zaszczyciło nas swoją obecnością.
I na koniec dwa ujęcia z Centrum Nauki Kopernik, które jest naprawdę świetne, choć dziecka biegające i wrzeszczące jak opętane i blokujące stanowiska zdecydowanie były minusem.
11/26/2011
10/16/2011
miszmasz.
Totalnie zaniedbałam to miejsce. Już chyba mi się nie chce, ale może po prostu muszę przeczekać pewien moment. Co mi szkodzi? Znów niefoto, bo w gruncie rzeczy rysowanie zawsze było, jest i będzie najważniejszą dla mnie sprawą, jeśli chodzi o wyrażanie siebie.
No to zapraszam na kilka komputerowych (po)tworków, które nie straciły dla mnie wartości.
No to zapraszam na kilka komputerowych (po)tworków, które nie straciły dla mnie wartości.
2010
2011
I z wczoraj.
9/25/2011
god help the outcasts.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















