Aparat leży porzucony. Więc dziś niefoto. Trochę już nieświeże, ale może być. Mój wyraz miłości do Disneya. Dwie cudowne panny z filmów "Atlantyda: Zaginiony Ląd" i "Dzwonnik z Notre Dame".
9/25/2011
9/11/2011
rotten apple.
Nie miałam co wstawiać. Dziś na siłę, żeby w końcu zlikwidować ten wakacyjny klimat. Może niepotrzebnie, w teorii lato jeszcze chwilę będzie trwało...? Trochę jesieni już zagościło w ogrodzie, więc będzie ogród, bo zawsze sprawdza się, gdy brak nowych zdjęć. Nie mam weny na fotografowanie, a miałam jeszcze zrobić parę rzeczy.



8/23/2011
in the heat of the desert sun.
Starociowy wakacyjny miszmasz. Od trzech lat jeżdżę w to samo miejsce, więc nie naszło mnie tak nie wiadomo skąd. Pasuje do poprzednich postów. Dziś więcej niż zwykle, bo i z czego wybierać było.

Pozowała Maja.
Upał i zaduch wysysają ze mnie energię do zrobienia czegokolwiek.

Pozowała Maja.
Upał i zaduch wysysają ze mnie energię do zrobienia czegokolwiek.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















